tel. +48 81 886 886 8 | email. jkpulawy@neostrada.pl
 

galeria

Wydarzenia

wydarzenia

Zarząd

Skład Zarządu Jacht Klubu 
 
 
 
komandor - Andrzej Bondel
 
v-ce komandor - Jacek Szwej
 
sekretarz - Zbigniew Pietras
email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
 
skarbnik - Jerzy Wiśniewski
 
członek zarządu - Adam Droń
 
członek zarządu - Dariusz Jopowicz
 
członek zarządu - Zenon Libort 
 
członek zarządu - Leszek Otto

członek zarządu - Piotr Wąsała

Kontakt

Ośrodek Wodny ZA "Puławy" S.A.

Skorupki nad Tałtowiskiem

11-520 Ryn

tel. kom. +48 509 339 633

 

 

Jacht Klub "Azoty" Puławy

ul. Dęblińska 9, 24-100 Puławy

skrytka pocztowa 136

NIP: 716-000-16-67

REGON: 009196046

 

tel. +48 81 886 88 68

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Numer konta:

PKO BP o/Puławy

98 1020 3219 0000 9102 0045 5006

Historia

Poniższy tekst jest prawie w całości oparty na artykule Pana Waldemara Ostrowskiego zamieszonym w "Prospekcie informacyjnym" ZA "Puławy" S.A.

 

Andrzej Kaliński - Sekretarz Jacht Klubu

 

 

Bezpośrednim powodem powołania Jacht Klubu była decyzja Zarządu Klubu ZKS "Wisła", który latem 1979 r. rozwiązał działającą od 1967 r. w jego strukturze sekcję żeglarską.

 

W tym miejscu krótko o osiągnięciach rozwiązanej sekcji żeglarskiej "Wisły". W ciągu 12-letniej działalności sportowej i szkoleniowo-wychowawczej sekcja zarejestrowała sporo osiągnięć. Młodzi zawodnicy liczyli się nie tylko w klasyfikacji naszego regionu ale i w klasyfikacji krajowej. Potwierdzają to rubryki sportowe ówczesnych gazet. Tacy zawodnicy jak Andrzej Komorek, Czesław Matysiak czy Piotr Kłoczewski wielokrotnie zajmowali czołowe miejsca na regatach centralnych a ostatni z wymienionych w 1970 roku zdobył wicemistrzostwo Polski w klasie OK. Dinghy.

 

 

Szkolenie

Jeśli mowa o szkoleniu to od 1974 roku położono nacisk na szkolenie i turystykę; początkowo tylko dla młodzieży a w następnych latach także dla dorosłych. Pierwszy kurs na stopień żeglarza jachtowego przeprowadzony został w Puławach w 1974 roku. Praktyczne szkolenie i egzamin odbył się na przystosowanym prowizorycznie do tego celu zakładowym odstojniku wody w Wólce Profeckiej. Kurs ukończyło i uzyskało stopień żeglarza jachtowego 28 osób.

 

Szkolenie praktyczne w następnych latach zostało przeniesione na Jeziora Mazurskie z uwagi na niedogodności, jakie dla masowego szkolenia stwarza Wisła w okolicy Puław. W dodatku nurt rzeki, który od niepamiętnych czasów w obrębie Puław przebiegał wzdłuż prawego brzegu, na początku lat sześćdziesiątych został sztucznie odsunięty od tego brzegu a tym samym walory jakie stwarzała rzeka dla miasta zostały stracone.

 

Także żeglarze utracili możliwość swobodnego dojścia do nurtu ze swoich pomieszczeń hangarowych. To tłumaczy w jakimś stopniu dlaczego w Puławach nie uprawia się żeglarstwa.

 

Przez kilka sezonów sprzęt pływający (10 Omeg) był na wiosnę transportowany (Wisłą, Narwią, Pisą) do Ośrodka OZOS w Mikołajkach, gdzie organizowano obozy dla młodzieży, a po zakończeniu sezonu cały sprzęt tą samą drogą wracał do Puław. Do tego celu został zakupiony wojskowy holownik nazwany "Gucio". Było to początkowo romantyczne, ale na dłuższą metę zbyt uciążliwe dla ludzi i niekorzystne dla sprzętu, który w czasie holowania ulegał szybszemu zużyciu.

 

Zaczęto tedy szukać bazy dla sprzętu na Mazurach. Kolega Kazimierz Dziok znalazł takie miejsce w Głodowie nad Jeziorem Śniardwy. Po podpisaniu umowy dzierżawnej z Państwowym Gospodarstwem Rybackim znaleziono - jak się okazało na kilkanaście lat - przystań i hangar dla sprzętu. Od tej pory w Głodowie organizowane były w okresie letnim obozy szkoleniowe, z Głodowa też wyruszały nasze jachty na rejsy mazurskie.

 

Poza wyczynowym sprzętem pływającym sekcja miała do dyspozycji 10 jachtów typu Omega, holownik wojskowy "Gucio", jacht s/y "Rachela" zbudowany w 1974 roku. Gdy okazało się, że nie będzie można wyczarterować dwumasztowej szalupy niezbędnej do prowadzenia szkoleń na stopień sternika jachtowego, w ciągu około trzech wiosennych miesięcy, stalowy kadłub przedwojennej łodzi wyciągnięty z dna Wisły przez członków Klubu Technik Podwodnych "Moana", został przerobiony na jacht żaglowy typy kecz gaflowy. W lipcu tego samego roku wyszkoliło się na nim i uzyskało stopień sternika jachtowego 45 osób.

 

W sumie w Jacht Klubie, od chwili rozwiązania sekcji, wyszkolonych zostało i uzyskało stopnie sternika jachtowego 64 osoby a żeglarza 156.

 

Na te efekty pracowało oczywiście wiele osób, ale organizatorem sekcji, jej trenerem i tym, który w największej mierze zapracował na jej osiągnięcia był kol. Kazimierz Dziok.

 

Jesienią 1979 roku , po rozwiązaniu sekcji, na zebraniu założycielskim Klub został oficjalnie powołany. Wybrano Zarząd w składzie; Tadeusz Piasecki-komandor, Jan Skrzyniarz-wice komandor, Edward Szwej-sekretarz, Piotr Sobieraj, Kazimierz Dziok, Michał Bil - członkowie.

 

Klub, jak powiedziano wcześniej, miał być kontynuatorem przedsięwzięć podjętych przez środowisko żeglarskie, skupione przedtem w sekcji żeglarskiej KS "Wisła". Do zadań należało przede wszystkim:
- szkolenie na stopnie żeglarskie
- organizowanie obozów żeglarskich dla młodzieży
- remont i konserwacja sprzętu pływającego i udostępnianie go członkom Klubu, którzy w przeważającej liczbie byli pracownikami Zakładów Azotowych "Puławy" lub członkami ich rodzin
- dokończenie zagospodarowania ośrodka przy ul Dęblińskiej w Puławach
- zagospodarowanie bazy żeglarskiej w Głodowie - powiększenie liczby jachtów, na które było coraz większe zapotrzebowanie.

 

Mimo trudności i kłopotów, jako że klub nigdy nie miał za dużo funduszy, Zarząd zaczął realizować przyjęte zadania. Z podstawową, merytoryczną działalnością było najmniej kłopotów. Klub dysponował sporym gronem doświadczonych instruktorów, którzy szkolili i dowodzili jachtami podczas wędrownych rejsów mazurskich.

 

Konserwacja i remont sprzętu pływającego były w tym okresie w dużym stopniu wykonywane przez żeglarzy, którzy po odpracowaniu odpowiedniej ilości godzin nie płacili za jego wypożyczenie.

 

Zagospodarowanie ośrodków w Puławach i Głodowie powoli posuwało się do przodu.

 

Szczególnie w Głodowie dużo trudnych prac zostało wykonanych przez żeglarzy w czynie społecznym - np. wbijanie pali pod pomosty stałe, budowa toru i przesuwnicy w hangarze, zabezpieczenie przeciwogniowe drewnianych ścian hangaru.

 

Trudniejsza sprawa była ze sprzętem pływającym. Starzejące się jachty "Omega" wymagały coraz więcej pracy przy konserwacji i remontach. Były one dobre do szkolenia ale nie zapewniały odpowiedniego komfortu podczas wielodniowych rejsów wędrownych. Z zazdrością patrzyliśmy na przepływające jachty kabinowe.

 

Pod koniec lat siedemdziesiątych zakupione zostały wycofane z użycia na morzu trzy szalupy ratunkowe. Przy pomocy zatrudnionego szkutnika zostały one przez żeglarzy dostosowane do potrzeb Klubu. I tak, szalupa ze statku m/s Batory została przerobiona na kabinowy jacht żaglowy typu szkuner gaflowy i przyjęła nazwę "Karolina"; szalupę ze statku Lelewel wyposażono w ożaglowanie typu kecz gaflowy i nazwano "Cezar" - zastąpiła ona Rachelę przy szkoleniach na stopień sternika jachtowego; mała szalupa ze statku m/s Chochlik została przerobiona na jacht kabinowy z ożaglowaniem typu kuter gaflowy i zaczęła służyć żeglarzom pod nazwą "Chochlik".

 

Zrealizowały się klubowe marzenia gdy w 1986 roku, w uznaniu za pracę z młodzieżą, Klub dostał w użytkowanie dwa jachty balastowe typu Cumulus, którym nadano imiona "Estera" i " Sybilla".

 

Powstanie takiej flotylli jachtów kabinowych podniosło częściowo komfort pływań urlopowych.

 

Od czasu wybudowania przez Jacht Klub Instytutu Nawozów Sztucznych s/y "Czartoryski" wzrosło w Puławach zainteresowanie pływaniami morskimi. W 1987 roku podjęte zostały kroki zmierzające do połączenia działalności obu Klubów, które od kilkunastu lat współpracowały ze sobą, świadcząc sobie wzajemnie usługi - JK INS na morzu a JKAP na Mazurach.

 

 

Fuzja

 

Doszło do niej na wspólnym zebraniu wyborczym 22 maja 1988 roku. Wybrano wówczas Zarząd w składzie: Edward Szwej - komandor, Janusz Cwalina - v-ce komandor, Kazimierz Dziok - sekretarz, Jerzy Wiśniewski - skarbnik, Roman Maruszak, Andrzej Kaliński , Waldemar Ostrowski, Jan Skrzyniarz - członkowie Zarządu.

 

Przed Zarządem - poza dotychczasowymi - postawiono zadanie remontu kapitalnego s/y "Czartoryski", który uległ awarii w czasie sztormu i został poważnie uszkodzony oraz budowę nowych łodzi kabinowych z laminatów.

 

W Puławach wzrastało zapotrzebowanie na sprzęt pływający, jednak wyższej jakości, zapewniający więcej wygody w czasie pływania. Jachty typu "Omega" nie spełniały tych oczekiwań. Tak więc, w ciągu kolejnych lat, z zakupionych materiałów została wykonana w Klubie seria czterech jachtów kabinowych typu Pegaz, którym nadano nazwy Argus, Alioth, Alkor i Arctur. W 1990 roku klub stał się - w drodze wymiany za wymagającą kosztownego remontu łódˇ motorową "Podole" - właścicielem kabinowego jachtu Mak 606.

 

 

 
Lata następne

 

Od 25 listopada 1990 roku funkcję komandora zaczął pełnić kol. Witold Litwinek. Sytuacja finansowa Klubu była dość dobra, szczególnie na tle mizerii w innych klubach. Rosła flotylla jachtów, poprawiały się warunki portowe i socjalne po wybudowaniu w Głodowie bosmanki oraz zainstalowaniu pomostów pływających, wykonanych z pontonów pozyskanych od wojska. Nie trwało to jednak długo.

 

W 1992 roku zasadniczej zmianie uległy dotychczasowe podstawy organizacyjne i finansowe Klubu. Na mocy decyzji Zarządu ZAP Klub przestał być klubem zakładowym i przeszedł na samodzielny byt ekonomiczny i prawny, otrzymując od ZAP na własność Ośrodek w Puławach wraz ze sprzętem pływającym i wyposażeniem technicznym. Od tej pory wszystkie koszty związane z zatrudnieniem, eksploatacją obiektów i sprzętu pływającego oraz wszystkie inne koszty związane z merytoryczną działalnością Klubu musiano pokrywać samodzielnie. Podstawowym zadaniem jakie stanęło przed Zarządem klubu było dostosowanie działalności do nowych warunków. W działalności klubowej narzucone zostały rygorystyczne oszczędności: ograniczono zatrudnienie (jeden niepełny etat), podniesiono składki członkowskie, opłaty za sprzęt i inne usługi dla członków Klubu ustalono na poziomie nieco niższym od cen komercyjnych, podjęto poszukiwania sponsorów działalności.

 

Te wszystkie uwarunkowania przyczyniły się do spadku liczby członków klubu, ale najwytrwalsi pozostali a Klub utrzymał się na powierzchni realizując w miarę możliwości swój podstawowy program.

 

Wzrost kosztów czarterowania spowodował natomiast zainteresowanie żeglarzy budową własnych jachtów. Klub stwarza takie możliwości udostępniając za opłatą niezbędne do budowy pomieszczenia i sprzęt techniczny. Pływa już ponad 10 jachtów wykonanych przez prywatnych armatorów w warsztatach klubowych.

 

Zabiegi Zarządu doprowadziły do pozyskania sponsorów, którzy przez kilka pierwszych najtrudniejszych sezonów samodzielnego bytu ekonomicznego wspomagali finansowo działalność Klubu, nie stawiając żadnych wymagań. Należy tu wymienić spółki: REMZAP, BUDIMEX, TERMOCHEM, REMO i oczywiście ZA "Puławy" , które przekazały Klubowi sprzęt pływający i obiekty przy ulicy Dęblińskiej w Puławach. W 1998 roku firma NOE z Warszawy zaproponowała Klubowi sponsoring w zamian za reklamowanie logo firmy na jednym z klubowych jachtów. Do tego celu wybrany został jacht "Karolina", który w tym czasie oczekiwał w Puławach na remont kapitalny i modernizację, na co brakowało funduszy.

 

Zgodnie z umową jacht został wyremontowany, przy znaczącym udziale finansowym wspomnianej firmy, przyjął nazwę NOE i od trzech sezonów pływa po Jeziorach Mazurskich reklamując firmę, ta zaś wspiera finansowo działalność Klubu.

 

Przerwane zostały niestety prace przy remoncie s/y Czartoryski. Klub nie był w stanie wygospodarować funduszy na budowę oraz eksploatację jachtu i z żalem podjęta została decyzja o jego sprzedaży. Za uzyskane w ten sposób fundusze został wykonany w Klubie nowy jacht typu Sasanka , który otrzymał nazwę VENTUS.

 

W 1995 roku Klub znalazł się niespodziewanie znowu w bardzo trudnej sytuacji. Po prywatyzacji PGR, nowy właściciel gospodarstwa rybackiego wymówił Klubowi dzierżawę hangaru w Głodowie. Po 17 latach spokojnego użytkowania Klub nagle stracił bazę, do budowy której włożono tak wiele własnej pracy i do której wszyscy byli po prostu przywiązani. Zaczęto gorączkowo szukać miejsca dla jachtów. Na jedną zimę ich część została przyjęta w przystani w Dybowie koło Mikołajek. Same poszukiwania dość nieoczekiwanie znalazły szczęśliwe zakończenie w następnym roku.

 

Oto ZAP S.A. przejęły za długi od Agencji Rynku Rolnego Skarbu Państwa część terenu byłego PGR-u (w miejscowości Skorupki) z zabudowaniami nad jeziorem Tałtowisko. Teren nadawał się na zlokalizowanie ośrodka żeglarskiego . Dzięki zrozumieniu sytuacji Klubu i wyjątkowej życzliwości Zarządu ZA "Puławy" S.A., zabudowania i teren nad jeziorem przekazano Klubowi w użytkowanie na zasadzie użyczenia. Jachty i cały, gromadzony przez lata, dobytek z Głodowa przeniesiono do Skorupek i zaczęto kolejny raz organizować bazę żeglarską od początku. Po kilku latach społecznej pracy żeglarzy i dzięki wydatkom jakie poniosły Zakłady Azotowe, warunki w Skorupkach stały się przyzwoite a nowy ośrodek z powodzeniem zaczął służyć nie tylko żeglarzom ale także wędkarzom z Koła przy ZAP, którzy tam organizują sobie obozy wędkarskie często z całymi rodzinami.

 

Mówiliśmy już o tym nieraz i podkreślamy to raz jeszcze - Ośrodek w Skorupkach jest własnością ZA "Puławy" a Jacht Klub na zasadzie umowy o użyczeniu zarządza Ośrodkiem (ponosząc koszty bieżącej eksploatacji). Wszyscy pracownicy przybywający tam w zorganizowanych grupach lub indywidualnie mają prawo pobytu na warunkach określonych w regulaminie Ośrodka.

 

 

 
Twarda rzeczywistość

 

powoduje, że mimo pewnego rodzaju komfortu jaki daje użyczenie Ośrodka w Skorupkach , sen z oczu Zarządowi Jacht Klubu spędza myśl co będzie dalej w sytuacji gdy prywatyzacja Zakładów Azotowych jest tuż, tuż?

 

Czy nadchodzący okres nie będzie nowym etapem "Odysei" Jacht Klubu ?

 

Innym problemem istotnym dla Jacht Klubu jest zapewnienie ciągłości pokoleniowej w puławskim żeglarstwie. Jedynym na to sposobem jest zainteresowanie żeglarstwem młodzieży a nawet dzieci. W tym celu podjęte zostały kontakty z puławskimi harcerzami, zaproponowaliśmy harcerzom możliwość szkolenia żeglarskiego, dostęp do naszego sprzętu pływającego i pomieszczeń przy ul Dęblińskiej, ale nasza inicjatywa nie znalazła poparcia u harcerskich władz. A szkoda !

 

Oczekujemy, że w najbliższej przyszłości zajdą istotne zmiany mające bezpośredni wpływ na dalsze losy Jacht Klubu (chociażby wspomniana prywatyzacja ZA "Puławy"), ale póki co, pełni optymizmu, zaczynamy tegoroczny sezon żeglarski od kursu na stopień żeglarza. Część teoretyczna odbyła się w zimie a teraz od 24 czerwca zaczynamy szkolenie praktyczne. Bierze w nim udział 26 osób - w większości dzieci pracowników ZA .

 

 

 


Uwaga: powyższy tekst został opracowany na początku sezonu 2001 roku.

Copyright 1979 - 2015, Jacht Klub "Azoty" Puławy. Wszelkie prawa zastrzeżone.